Sformułowanie, które znalazło się w tytule tego rozdziału jest cytatem z encykliki Jana Pawła II o pracy ludzkiej. Tak też sformułowaną zasadę chcielibyśmy uznać, w odpowiedniej interpretacji, za jedną z głównych wytycznych reformy gospodarczej w kierunku demokratyzacji. Reforma taka wymaga, jak nam się wydaje, przede wszystkim rewizji samej koncepcji własności oraz odpowiedniego uregulowania stosunków własności. (więcej…)
I. Pragmatyzm
Na przełomie roku 1906 i 1907 amerykanski filozof William James wygłosił w Bostonie i w Nowym Jorku cykl wykładów,
w którym przedstawił koncepcje „tak zwanego ruchu pragmatystycznego”. Okreslenia tego, jak sam stwierdził, nie lubił. W
przedmowie do ksia_ki, w której zebrał wygłoszone wczesniej wykłady, przyznawał jednak, _e ruch „wydaje sie zjawiskiem
raczej niespodziewanym i gwałtownym”. „Wszystko wskazuje, _e ju_ za pózno na zmiane”, dodawał, majac na mysli
budzace watpliwosci słowo-etykiete. Pogodzony z losem ustapił i opatrzył ksia_ke tytułem: Pragmatyzm. Nowe imie paru starych
stylów myslenia. Słowo wiec ocalało i zrobiło zawrotna kariere, wchodzac do jezyka potocznego, z łatwoscia wtapiajac sie w
nurt nowoczesnej kultury. Dzis okreslenie „pragmatyzm” towarzyszy rozwa_aniom dotyczacym polityki, prawa, moralnosci.
Ró_norodne koneksje terminu-etykiety mocno sie jednak pogmatwały i stracił on na ostrosci. Tym bardziej warto podkreslic,
_e stanowisko samego Jamesa było jasne i klarowne. (więcej…)
Niewiele jest słów o tak wielkim znaczeniu i zarazem tak wieloznacznych. Występuje ono zresztą najczęściej w towarzystwie podobnie wielkich i podobnie wieloznacznych haseł, takich jak „pokój”, „wolność”, „sprawiedliwość”, „równość”, przez co bynajmniej nie zyskuje na jasności i precyzji. Etymologia samego słowa wydaje się być całkiem przejrzysta i mówi nam, że idzie tu o „rządy ludu”, ale to wbrew pozorom nie ułatwia interpretacji. Niełatwo bowiem odpowiedzieć na pytanie, co to znaczy lud, a jeszcze trudniej określić, w jaki sposób miałby on rządzić. (więcej…)